Kolejna, bardzo inspirująca historia. Pokazuje jak wiele można zrobić i jak dużo osiągnąć, w tak krótkim czasie. Nadesłana przez Zosię (dziękuję Zosiu i życzę dużo zdrowia i wspaniałego samopoczucia).

„Witam serdecznie!
Powodem, dla którego zainteresowałam
się dietą alkaliczną, było poszukiwanie przyczyn wielu dolegliwości, takich
jak: zmęczenie, częste przeziębienia, cysty, bóle głowy, problemy ze snem,
problemy z łojotokiem, obniżona odporność, zbędne kilogramy, brak energii.
Najpoważniejszą z nich było pojawianie się cyst w różnych miejscach, w tym na
nerce, która z czasem zaczęła się zwapniać i zdecydowano na jej usunięcie,
stwierdzając stan przedrakowy.
Miałam świadomość, że żyjąc w
ciągłym pośpiechu, zaniedbuję się w jedzeniu. Jadłam po prostu po to, aby
zaspakajać głód, nie przywiązując większej wagi do jakości pokarmu. Wszystko
się zmieniło od czasu kiedy natrafiłam na blog „Alkaliczny styl życia…”. Bardzo
mnie ten temat zainteresował. Treści tam zamieszczane brzmiały tak bardzo
obiecująco, że postanowiłam spróbować zmienić swoją dietę. Wtedy jeszcze nie
kojarzyłam tego pożytecznego materiału z osobą Beaty Sokołowskiej, której
dzisiaj zawdzięczam, że tak bardzo skutecznie przekonała mnie do zmiany sposobu
odżywiania. Zaczęłam oczywiście od przeglądu swoich szafek i lodówki,
wyrzucając wszystko co uważałam za szkodliwe. Zniknął z mojej kuchni na zawsze
cukier, biała mąka, sól (oprócz morskiej), białe pieczywo, słodycze i wszystkie
puszki z przetworzonymi produktami.W lodówce w miejsce kiełbas i innych wyrobów
wędliniarskich, pojawiły się różnorodne warzywa. Zrezygnowałam z mięsa, którego
miejsce zajęły ryby. Półki, na których stały słoiki z kawą, wypełniły się
pojemnikami z naturalnymi przyprawami. Wiele innych zmian, zgodnych z
wymaganiami alkalicznej diety nastąpiło w moim domu. Zajęcia w kuchni stały się
prawdziwą przyjemnością, a na talerzach jest zawsze kolorowo, zdrowo i
smacznie.
Początkowo nie sądziłam, że
wdrażając w życie zalecane zmiany żywieniowe, przyniosą one tak wspaniałe
efekty. Od dłuższego czasu nie czuję zmęczenia, nie przeziębiam się, ustały
bóle głowy i problemy ze snem, ustąpił łojotok, włosy przestały wypadać, waga
ciała wróciła do normy, wzrosła odporność organizmu i przybyło mi energii.
Dzięki silnej motywacji nie miałam
trudności ze zmianą nawyków żywieniowych. Zachęcam wszystkich – spróbujcie, bo
warto.

Dziękuję Ci Beato i serdecznie pozdrawiam.”

Blog alkaliczny styl życia nie jest jedną z tysięcy stron informacyjnych. Przeciwnie. To blog, na którym w oparciu od współczesną wiedzę, badania, analizy stylu życia ludzi żyjących w najwyższej formie oraz liczne osobiste doświadczenia i przemyślenia autorki, powstają treści użyteczne i praktyczne. Ich wdrażanie daje szybkie efekty. To potrzeba czasów i każdego z nas by cieszyć się ładnym wyglądem, szczupłą sylwetką, dobrą formą i zdrowiem.