Absolutnie warto było wybrać się na festiwal hummusu.
Mnóstwo ciekawych połączeń. Pyszne, często zaskakujące pasty (nie tylko hummusowe, choć on był królem tego popołudnia). Zdecydowanie to, czego oczekiwałam, czyli pozytywnej inspiracji, dostałam. Z czasem zaprocentuje to zdrowymi, prostymi pomysłami dla Was. Wiem, że ważną sprawą jest to, ile czasu poświęcamy na zrobienie dania. Dlatego kładę nacisk na dania proste, nie wymagające spędzania godzin w kuchni, a jednocześnie bardzo smaczne i super wartościowe. Nie ma kłopotu z ich przyrządzeniem, o ile tylko mamy w zapasach domowych składniki.
Jednym z bardzo wartościowych dań jest hummus. Dzisiaj wklejałam przepis na wersję podstawową, który znajdziecie tutaj:

Napisałam też dlaczego warto, by zagościł w naszym menu.Zaskoczył mnie niezwykle miło smak, tego oto sosu winegret. To tradycyjnie zrobiony sos, ale z dodatkiem miodu. Smak niezwykle łagodny ze słodką nutą w tle. Idealnie będzie pasował do różnego rodzaju sałat, sałatek, a także do pieczonej marchewki, pieczonych buraków i innych zapiekanek warzywnych. W domu jeszcze nie robiłam, więc szczegółowy przepis pojawi się, kiedy uchwycę (moim zdaniem) idealne proporcje. Ale sami możecie spróbować. Zdecydowanie warto mieć go w swoim spisie pysznych dressingów sałatkowych. Osobiście dodałabym miód lipowy, albo inny łagodny, jasny. Na pewno nie miód typu gryczany.

Ciąg dalszy degustacji… Wszystko niezwykle smakowało :). Wyczuwałam subtelne i bardziej wyraziste nuty przypraw. Kolory obłędne. Smaki i łagodne i wyrafinowane i ostre… Pod gusta każdego.

Wyjątkowo smakował mi hummus z buraczkami (na zdjęciu jako pasta cieciorka buraczek). Bardzo dobre smakowo połączenie. Do hummusu dodane zostały zmiksowane, ugotowane wcześniej na parze, buraczki. osobiście zrobiłabym to z buraczkami upieczonymi w całości, a następnie obranymi i zblendowanymi na miazgę. jeszcze w grudniu myślę zrobię coś takiego w domu. Aczkolwiek tutaj nie ma ryzyka. Trzeba po prostu zrobić hummus, a następnie, próbując, dodawać przygotowane buraczki, aż do osiągnięcia zadowalającego nasze podniebienie smaku.

Poniżej, m.in, hummus z jarmużem. Również bardzo smaczny i o efektownym, zielonym kolorze. jarmuż można albo podgotować na parze i zblendować, albo wykorzystać mniejszą ilość zupełnie surowego. ciekawy pomysł. Wyobrażam sobie, jak taka odmiana hummusu byłaby efektowna w łódeczkach z cykorii, oprószona ziarenkami czarnuszki lub czerwonej papryki i skropiona złocistą oliwą. Ideał na przyjęcie gości.

Soki, konfitury. W tym także bez cukru, albo z jego zawartością nie przekraczającą 12% wagi owoców. Znalazłam syrop z czarnego bzu (marzenie na zimę do rozgrzewających herbatek ziołowych).

Napój, który miałam okazję pić tego wieczoru, był tak pyszny, że już dzisiaj zrobiłam go w domu. A jutro, na blogu, pojawi się moja, nieco zmodyfikowana, pod potrzeby zimy, wersja. Prosta sprawa. 2-3 plastry imbiru krojonego wzdłuż (ok. 5cm każdy) zalane wrzątkiem. Do tego ćwiartka (lub 1/8) cytryny, 5 goździków, ćwiartka pomarańczy i kieliszek miodu. Sok z pomarańczy wcisnęłam bezpośrednio do herbaty, a cytrynę dodałam w całości. Kiedy troszkę przestygło, dodałam miód (w zależności od smaku). Delektowałam się nim ogromnie, a kiedy się skończył, poprosiłam o dolanie wrzątku, wycisnęłam resztkę pomarańczy i dodałam resztkę miodu. Druga szklanka, wcale nie smakowała mniej, aniżeli pierwsza. POLECAM na zimę. Cudo smakowe 🙂

I pyszny hummus, który degustowałam wcześniej przy wystawkach. Wyczułam w nim nutę kuminu i masali. Pan potwierdził, że własnie to zostało dodane do tradycyjnego hummusu, by uzyskać ten oryginalny, wspaniały smak. Smakował mi tak bardzo, że zamówiłam sobie potem całą porcję i na zdjęciu poniżej oto ona. Z oliwkami, marynowaną pyszną papryką, skropiony oliwą z oliwek. Te wersję hummusu (podobnie jak tę z buraczkami) na pewno będę robiła w domu. Polecam spróbować.

Trudno się oderwać 🙂

Relaks po degustacjach i drobnych zakupach, w nieznanym mi wcześniej miejscu „Znajomi Znajomych”. Przy pysznej, wyżej podanej herbacie imbirowo-miodowo-cytrusowej i hummusie z kuminem (też wyżej wspomnianym).

Na koniec podam jeszcze, kto przygotwywał te specjały (może komuś przyda się ta informacja). Hummus z kuminem, to specjalność knajpki, która zorganizowała festiwal hummusu (Znajomi Znajomych – FB – na ulicy Wilczej w Warszawie). Byłam tam pierwszy raz, ale na pewno wrócę, zwłaszcza, że atmosfera super, a raz na 2 tygodnie są organizowane podobne wystawki kulinarne.
Inni wystawcy to:
Le Papu (FB, winegret i niesamowite pasty)
Specjały Domowe (FB)
Vegushka (FB)
Żarcie Mamuśki (FB)