Uroda, odporność, nastrój, koncentracja, zdrowie – zależą od kondycji układu trawiennego. Bez zadbania o układ pokarmowy, ani rusz do przodu. A najważniejsze jest oczywiście jedzenie i stres.

Dlaczego nasz układ pokarmowy jest tak ważny? Co mu służy, co nie i jak o niego dbać?

1. Budulcem naszych komórek są składniki odżywcze, które przyswajamy z pożywienia.
Trudno więc spodziewać się dobrego budulca, dostarczając sobie kiepskiej jakości żywność. Energia w 75% także pochodzi z pożywienia. W 20% z powietrza, a pozostałe 5% to własne zasoby.
Nasze zasoby minerałów, służącej nam flory bakteryjnej jelit przy braku dbałości o zdrowe, pożywne jedzenie stopniowo się wyczerpują. Powstają niedobory, które mają wiele konsekwencji dla zdrowia, samopoczucia oraz tego, jak wyglądamy.
2. Obniżenie koncentracji, osłabiona pamięć, kiepski sen, ciągłe uczucie zmęczenia, rozdwajające sie paznokcie, pękające usta itd. biorą się z niedoborów składników odżywczych i nadmiaru toksyn.
I bynajmniej tabletka na konkretną dolegliwość nie jest rozwiązaniem. Albo nie pomoże wcale, albo pomoże tylko na chwilę. Trzeba zacząć od odbudowy układu trawiennego i dbać o jego kondycję każdego dnia.
Brak w organizmie jakiegoś minerału czy witaminy – pewnikiem oznacza, że niedobory dotyczą także innych minerałów i witamin. W końcu pochodzą one z tych samych źródeł lub niektóre są wytwarzane przez nasz organizm, jeśli układ trawienny funkcjonuje prawidłowo i dostaje dobrą pożywkę.
Osobiście suplementuję niewiele. Pisałam o polecanych suplementach tutaj >>>
Unikam też wszelkiego rodzaju tabletek o ile ich przyjmowanie nie staje się absolutnie konieczne i staje się mniejszym złem (bo nigdy nie jest dobrem).
3. Stres, pośpiech i nerwy hamują i zaburzają procesy trawienne.
W rezultacie więc jedząc w pośpiechu lub będąc zdenerwowanym szkodzimy sobie, obciążamy organizm i narażamy się na różne dolegliwości ze strony układu pokarmowego a także na zmęczenie. Jadając w spokoju i zajmując się tylko czynnością jedzenia ułatwiamy sobie trawienie, które przebiega też znaczenie szybciej i jest bardziej efektywne.
Należałoby wypracować sobie nawyk, że kiedy zasiadamy do stołu, wszystkie inne sprawy pozostają całkowicie drugoplanowe. I to warto zrobić, choćby technikami kojarzenia posiłku z czymś bardzo miłym i chwilą odprężenia.
4. Cukier nie jest przyjazny dla układu trawiennego i organizmu.
Chodzi nie tylko o „cukier cukier”, ale też o węglowodany proste czyli np. fruktozę z owoców. Owoce trzeba jeść, ale nie można przesadzać z ich ilością. Nadmiar owoców może tak samo spowodować różne dolegliwości i kłopoty ze zdrowiem jak słodycze itp.
Uwaga też na cukier w gotowych produktach spożywczych (często dosładzanych nie tylko zwykłym cukrem ale też fruktozą czy syropem glukozowo – fruktozowym), na dressingi do sałatek serwowane w barach fast food i nie tylko, na dosładzane jogurty (pozornie uchodzące za zdrowe).
Nie od dziś wiadomo, że najkorzystniejsze dla nas cukry pochodzą z węglowodanów złożonych.
5. Nietolerancje pokarmowe  – nadmiar „czegoś” w diecie.
Z dużym prawdopodobieństwem nietolerancje pojawiają się dlatego, że czegoś zjadamy zbyt wiele. Gdyby ilość produktu, na który wykazujemy nietolerancję, ograniczyć – najprawdopodobniej nie odczuwalibyśmy żadnych objawów i dyskomfortu.
6. Stan naszej flory jelitowej wpływa na nastrój, a nawet jest czynnikiem wywołującym depresję.
Tak… To prawda. To jeszcze jeden bardzo dobry powód by zadbać o układ trawienny. Wiele osób nie kojarzy stanów apatii z tego, co dzieje się w naszym układzie trawiennym. Czas jednak zacząć, bo gdy w nim jest źle, to na zewnątrz i w samopoczuciu też nie może być dobrze.
7. Sprawność naszego układu odpornościowego zależy od formy, w jakiej są nasze jelita.
To kolejna prawda, bo blisko 80% komórek układu odpornościowego znajduje się w jelitach. Zdrowie zaczyna się zatem w układzie pokarmowym. I dlatego, że to tutaj zaczyna się walka z patogenami. I także dlatego, że to stąd (na różnych etapach, począwszy od jamy ustnej) zaczyna sie przyswajanie składników odżywczych.
8. Dbanie o układ pokarmowy to także uważność na siebie.
Nasza flora bakteryjna bardzo się różni. Potwierdzone zostały tylko niektóre wspólne dla nas szczepy bakterii. Florę bakteryjną budujemy zwłaszcza we wczesnym okresie życia, w zależności od tego, z czym i z kim się stykamy.
To dlatego nie każdy musi się dobrze czuć jedząc pokarmy, które powszechnie uchodzą za zdrowe. O ile nie ma wątpliwości co do naszych lokalnych pokarmów (w końcu na nich się wychowaliśmy) o tyle przy tych pochodzących z odległych stron lub kiedyś nie znanych – mogą się pojawiać kłopoty z trawieniem, albo określone produkty mogą nam nie dostarczać tego, czego byśmy oczekiwali. Zwracajmy więc uwagę na to jak się po różnym jedzeniu czujemy i nie jedzmy przykładowo sushi (zupełnie u nas kiedyś nie znane) jeśli nam nie służy lub gdy obserwujemy, że po innego rodzaju posiłkach czujemy się znacznie lepiej.
O ile podstawowe, fundamentalne zasady dbania o układ pokarmowy są dla nas wspólne, o tyle poszczególne produkty, nasza zdolność ich trawienia i zapotrzebowanie mogą się różnić – i tu sprawdza się obserwowanie siebie oraz tego, na co mamy ochotę. Oczywiście obserwowanie jest skuteczne kiedy mamy sprawny przewód pokarmowy. Bo jeśli jest w nim za dużo drożdży to będzie nam się chciało słodkiego, które je karmi. Nie jest to więc potrzeba organizm nam służąca, ale wynikająca z zaburzenia i rozstrojenia „prawdziwych” potrzeb.
Wracamy więc do punktu odbudowy układu pokarmowego.
9. Mieszanka wybuchowa na talerzu.
Czyli zbyt wiele składników w jednym posiłku także nie jest najlepszym wyborem. Produkowane przez trzustkę enzymy trawienne (proenzymy) są różne dla różnych rodzajów pokarmu. Zbyt duża różnorodność może na dłuższą metę zaburzać działanie trzustki, która jest przeciążona najpierw rozpoznawaniem, jakie enzymy są potrzebne a potem ich wytwarzaniem. Czyli w efekcie nadmiernego wysiłku mogącego skończyć się jej niewydolnością. A jeśli do tego dochodzi pożywienie/produkty, których nasz organizm nie znał wcześniej (punkt 8) zadanie dla trzustki jest jeszcze większym wyzwaniem.
Prostota posiłków sprzyja trawieniu, dobremu samopoczuciu i zdrowiu.
Dodatkową korzyścią jest to, że upraszczając jedzenie oszczędzamy też dużo czasu. A na jego nadmiar, chyba nikt w dzisiejszych czasach nie „narzeka”.
By odbudować działanie układu pokarmowego zapraszam do wdrażania zasad, wskazówek, wytycznych, jakimi dzielę się na tym blogu. 
a) zróbmy detoks
b) zmieńmy styl jedzenia na alkaliczny (według zasady 70/30)
c) pijmy wystarczającą ilość wody
d) nie jedzmy czegoś wyłącznie dlatego, że uchodzi to za zdrowe, o ile ewidentnie nam nie służy
Przeczytaj też artykuły:
o florze bakteryjnej:
o etapach przywracania równowagi kwasowo-zasadowej (spójne z etapami odbudowy układu pokarmowego):
o słuchaniu siebie: 

 

Blog alkaliczny styl życia nie jest jedną z tysięcy stron informacyjnych. Przeciwnie. To blog, na którym w oparciu od współczesną wiedzę, badania, analizy stylu życia ludzi żyjących w najwyższej formie oraz liczne osobiste doświadczenia i przemyślenia autorki, powstają treści użyteczne i praktyczne. Ich wdrażanie daje szybkie efekty. To potrzeba czasów i każdego z nas by cieszyć się ładnym wyglądem, szczupłą sylwetką, dobrą formą i zdrowiem.