Spotkanie w Edynburgu. Wspaniałe pod każdym względem. Niesamowita atmosfera.
Wiele inspiracji. Doskonałe towarzystwo. Jak mawia mój kolega – nieważne gdzie, byleby w dobrym towarzystwie. Fantastyczne kobiety – uczestniczki i organizatorki warsztatów. Jestem wdzięczna, że zostałam tam zaproszona (dzięki jednej z naszych alkalicznych dziewczyn – Ewie, która poleciła kontakt ze mną).
Podczas warsztatów tak sobie myślałam, że niewiele potrzeba by zrobić więcej dla siebie. Trochę wspólnoty, trochę inspiracji, trochę wsparcia i pokazania, że można. I budzi się duch do działania (tak jak podczas naszej wspólnej ODNOWY). To niesamowite. Mam zamiar robić to dalej i jeszcze więcej, a spotkanie w Edynburgu było dla mnie ogromnym wzmocnieniem. Mamy w sobie siłę. Możemy zrobić wiele. Wziąć swoje samopoczucie w swoje ręce. Zacząć czuć się tak, jak nigdy wcześniej. Moim marzeniem jest popularyzować alkaliczny styl życia, bo wiem, że on każdemu z nas będzie służył.

 

Mieszkałam u Kseni. Czułam się jak w domu. Na zawsze zapamiętam też nasze wielogodzinne, niekończące się rozmowy. Pełne energii i inspiracji. Mam nadzieję do powtórzenia :).
Plus pyszne, zdrowe jedzenie. Były zielone koktajle, zapiekanki warzywne, sałatki. Niebawem zrobię zapiekankę ze szpinaku i fety i jeśli wyjdzie mi równie dobra jak ta, którą przyrządziła Ksenia – macie u mnie przepis :). A na zdjęciu smakowity zapiekany bakłażan.

 

 

Podczas warsztatów – Maciek – przyrządzał do degustacji pyszne koktajle (w Thermomixie :)). Jeśli ktoś w Szkocji chciałby zobaczyć Thermomix, to z czystym sumieniem polecam kontakt z Maćkiem. Ze spotkania z Ewą i Maćkiem przywiozłam przepis na pyszną, sycącą i prostą w wykonaniu zupę (alkaliczną). Wkrótce zamieszczę przepis na blogu.

 

Niedzielę miałam dla siebie. Nie byłabym sobą gdybym nie weszła najpierw na niewielką górę Calton, a potem na dużą Górę Artura. Wiało tak, że przed pokonaniem ostatnich 15 metrów niemalże się wycofałam. Ledwo mogłam ustać na nogach i myślałam „wejść to może jakoś wejdę, ale jak ja zejdę przy takim wietrze”. Mając nieco pietra już prawie zrezygnowałam, ale czułam, że będę miała niedosyt. Że dla pełnej satysfakcji nie mogę się wycofać. I oto jestem. Oprócz mnie zaledwie kilka bardzo młodych roześmianych osób. Także ja śmiałam się w głos. Endorfiny szalały. Wiatr szalał. Widoki cudne 🙂

 

 

To na ten najbardziej wystający na zdjęciu wierzchołek się wspięłam. Po drodze inni ostrzegali przed wiatrem i życzyli mi „good luck with the weather” 😛

 

W drodze powrotnej. Było warto! Edynburg otoczony wzgórzami robi wrażenie. Chciałabym jeszcze wrócić do Szkocji i pewnie wrócę :).

 

 

 

Na koniec klimatyczny tea room i pyszna herbata. Muzyka klasyczna, piękne filiżanki, wyjątkowy napar. Tak, jak lubię 🙂

 

Ewa, Marzena, Ksenia, Iwetta, Maciek – dziękuję :).

 

Blog alkaliczny styl życia nie jest jedną z tysięcy stron informacyjnych. Przeciwnie. To blog, na którym w oparciu od współczesną wiedzę, badania, analizy stylu życia ludzi żyjących w najwyższej formie oraz liczne osobiste doświadczenia i przemyślenia autorki, powstają treści użyteczne i praktyczne. Ich wdrażanie daje szybkie efekty. To potrzeba czasów i każdego z nas by cieszyć się ładnym wyglądem, szczupłą sylwetką, dobrą formą i zdrowiem.