Ile razy słyszeliście kiedy ktoś mówił o kolejnej diecie jak o walce? A może sami tak mówicie?
Jeśli ustawimy się na walkę – to będziemy walczyć.
A walka to wysiłek i stres. Samo słowo niesie za sobą znaczenie zmagania się, mobilizowania sił do podjęcia trudu. A jak długo możemy się zmagać?
Najczęściej jest tak, że wdrażamy jakąś kolejną „dietę cud”, a kiedy już mniej lub bardziej osiągniemy cel wzdychamy z ulgą, że to już koniec i wracamy do tego, co było. Oczywiście tracąc stopniowo wszelkie uzyskane efekty. Często też pogłębiając problem, który był przyczyną podjęcia „walki”. Wiele przykładów takiego działania znajdziemy wśród osób, które ciągle się odchudzają. Droga donikąd. Nieskuteczna, stresująca i wyczerpująca. W dodatku czyniąca wiele szkód, narażając nasz organizm na ciągłe radzenie sobie z nowymi okolicznościami i wynikającym z tego stresem.Tymczasem zmiana może być przyjemnością. O ile założymy, że ma to być zmiana trwała, jak najbardziej przyjemna i ma się stać częścią naszego życia, bo tak chcemy.
Musimy też dobrze wiedzieć dlaczego tego chcemy. Od tego zaczyna sie motywacja, a kiedy ona jest wystarczająca, łatwiej poradzić sobie w chwilach zwątpienia. Takie chwile, nim zmiany staną się naturalną częścią naszego stylu życia, zawsze mogą się pojawić. Znając swoje „dlaczego” łatwiej też wrócić do planu, kiedy zdarzy nam się potknięcie.
Nasz styl życia jest częścią tego kim jesteśmy. A kiedy wprowadzamy w nim korzystne zmiany – czujemy się dobrze nie tylko fizycznie, ale też psychicznie.
Przy takim podejściu znacznie łatwiej nam szukać dobrych stron i tego, co nas wzmacnia, a unikać tego, co nas osłabia.
Pozytywne podejście i poszukanie dobrych dla nas wzmocnień stoi u podstawy trwałej zmiany.

 

Kilka pomysłów na to jak wdrażać zdrowe odżywianie szukając wzmocnień, by zmiana stała się  przyjemnością.

1. Zamiast patrzeć na to czego unikać możemy skupić się na tym, jak duży mamy wybór.

A jest on naprawdę bardzo duży, choć pewnie nie od razu to dostrzegamy.
Na początku swoich zmian – wydawało mi się, że nic nie ma do jedzenia. Naprawdę kompletnie nie miałam pomysłów. Teraz, kiedy wchodzę do sklepu spożywczego i patrzę na półki z gotową żywnością, to właśnie na nich nie znajduję nic do jedzenia, którego za to jest ogromnie dużo i w różnych barwach oraz smakach, na stoiskach z żywnością nieprzetworzoną.

2. Zmiana nawyków żywieniowych może stać się fascynującą przygodą. To odkrywanie nowych smaków i ich różnorodności.

Próbujmy i bądźmy kreatywni. Nie ma się czego bać, bo w najgorszym wypadku coś nam po prostu będzie mniej smakowało. Ale to przecież nic wielkiego.
Czy kiedy podróżujecie jesteście ciekawi regionalnych potraw i smaków? W taki sam sposób można podejść nie podróżując. Spróbować gotować z produktów, których wcześniej nie wykorzystywaliśmy. Dodawać nowe, nieznane nam wcześniej przyprawy. A wychodząc do knajpy wybierać z karty dań coś, czego nigdy wcześniej nie zamawialiśmy. Lub pójść do zupełnie nowego miejsca, z kuchnia inną aniżeli ta, którą znamy. W ten sposób uzyskujemy inspirację, która niejednokrotnie może nas miło zaskoczyć. Warunek to oczywiście „zdrowy wybór”, bo przecież taka też ma być zmiana.

3. Kiedy robimy nasze zdrowe zakupy – spójrzmy na zakupy osób, które wykładają przy kasie zakupy przed nami.

A potem z dumą na swoje wybory. Bo naprawdę jest z czego być dumnym. Bycie świadomym konsumentem potrafi przynosić satysfakcję i jest to też bardzo dobry powód do radości.
Nieustannie od wielu lat cieszą mnie moje zakupy. Może też i dlatego, że niestety, ale zakupy większości osób jakie spotykam w sklepie, znacznie się od moich różnią. Pełne są dodatków typu „E”, monotonne, mało kolorowe i przecież wiem też, że zwyczajnie szkodliwe. Choć bycie „fit” ostatnio jest w modzie, to w przeciętnym sklepie spotkamy raczej większość osób nieświadomych tego co wkładają do swojego koszyka.
Im bardziej niezdrowe zakupy, tym bardziej niezdrowa cera i wygląd osoby, która je robi.
Przykre to, ale też miło jest uświadamiać sobie (a to jest jedna z form – bardzo wyrazista), że my już robimy inaczej, że dbamy o siebie i swoich bliskich, że wydajemy pieniądze sensownie, że w końcu to, co kupujemy nam służy.
Myślę, że nie mielibyśmy problemów, gdyby przed nami stanęło 10 osób – a wśród nich 5 odżywiających się zdrowo i 5 niezdrowo – aby podzielić je trafnie na 2 grupy. No może za wyjątkiem osób bardzo młodych, po których będzie widać ich sposób odżywiania dopiero za kilka lat.

4. Poszukajmy towarzystwa osób, dla których zdrowe odżywianie i zdrowy styl życia jest wartością.

To naprawdę duże wsparcie, a kontakt z takimi osobami nieraz może nam pomóc na drodze naszych zmian.
Obecnie mamy wiele możliwości znalezienia takich osób. Możemy to zrobić nawet wirtualnie przystępując do grupy na portalu społecznościowym. Taką grupą jest na przykład detoks/ODNOWA, jaką sama organizuję 2 razy w roku na FB. Wiele znajomości jest zawieranych i zostaje na okres po odnowie.
Wśród takich osób uzyskamy wiele inspiracji, uzyskamy pomoc. Energia grupy kierującej się tą samą wartością bardzo wzmacnia nasza motywację. Łatwo też uzyskać poradę, podpowiedź jeśli takiej potrzebujemy. Zawsze możemy porozmawiać i wymienić się doświadczeniami czy pomysłami. Takie wzmocnienie jest ogromnie ważne w umacnianiu naszej własnej wewnętrznej motywacji, od której zależy trwałość zmiany.
Możemy też wybrać się na warsztaty zdrowego gotowania. To bardzo przyjemna forma spędzenia czasu, a przy okazji można się czegoś nauczyć. Atmosfera na takich spotkaniach jest bardzo przyjemna. Spotkamy też ludzi podobnie myślących, z którymi łatwo jest nawiązać kontakt. Osoby interesujące się zdrowym odżywianiem zazwyczaj łączy coś znacznie więcej aniżeli tylko zdrowe gotowanie. Mogłabym tutaj pisać wiele o swoich własnych doświadczeniach, ale najlepiej spróbować samemu.
Sama myślę o zorganizowaniu takich cyklicznych warsztatów, bo wiem, że one bardzo umacniają, dają wiele przyjemności, trochę wiedzy i są jednocześnie formą rozrywki czy fajnego relaksu na popołudnie.
Jeśli jesteś z Warszawy i interesują Cię tego typu warsztaty – napisz do mnie na maila alkalicznystylzycia@gmail.com (dla mnie zainteresowanie wstępne byłoby dobrą motywacją by przyspieszyć realizację tego zamierzenia, które wciąż odsuwam, bo znajduję inne ważne rzeczy do zrobienia).
Możemy wreszcie pojechać na jakiś wyjazd, na którym podstawą jest zdrowa kuchnia, ruch, regeneracja organizmu. Czy też znaleźć grupę, która spotyka się na wspólne marsze, ćwiczenie jogi w parku lub inne formy skupiające ludzi interesujących się zdrowym stylem życia.
Z moich doświadczeń wynika, że takie grupy ludzi łączy pasja. Jest to pasja do zdrowego stylu życia. W związku z tym wiele wspólnych tematów, dobra energia i zaangażowanie.
Fantastycznie jest jeśli spotykamy się ze wsparciem ze strony partnera/partnerki czy przyjaciół. Tak czy tak – wsparcie ludzi w trakcie zmian może okazać się bardzo ważne i niezwykle pomocne.

5. Celebrujmy jedzenie i chwile.

Na pewno zauważyliście, że inaczej smakuje herbata pita z porcelanowej, pięknej filiżanki, a inaczej ta ze szklanki.
O ile fast food to fast food – podany w kartonie lub na plastikowej czy papierowej tacce nic nie traci bo i tak jest fast foodem, więc z samej nazwy do celebracji się nie nadaje.
O tyle zmieniając nasz styl odżywiania warto też zadbać o jego oprawę. Wszystko ma znaczenie – talerzyki, kubki, sztućce, serwetki. Róbmy tak, by nam się podobało. Ładnie podana potrawa sprzyja temu, że jemy spokojniej i wolniej. Chwila staje się wyjątkowa i taka być powinna, bo posiłek jedzony w ten sposób jest dobrze trawiony i organizm bardziej skorzysta ze składników odżywczych, które wraz z pożywieniem dostarczamy. Prosta celebracja życia. Przyjemność. Skojarzona ze zdrowym odżywianiem, którego istotnym czynnikiem jest też jedzenie w spokoju – może nam dostarczyć dodatkowych endorfin i bardzo pozytywnego wzmocnienia.

6. Zastanawiajmy się co jest dla nas ważne.

Nie chodzi o to, aby cały czas o tym myśleć, ale o to, aby w ogóle pomyśleć.
Ostatnich kilkanaście lat to ciągle wzrastające tempo życia. Wiele osób rzuciło się w wir i w dążenie do „sukcesu”, zaniedbując przy tym swoje ciało, zdrowie, swoje relacje, a nawet swoje marzenia i pasje.
Niedawno, być może na fali ogromnej ilości chorób, syndromu wypalenia zawodowego, pędu, któremu już nie sposób sprostać itp. – coraz więcej osób zaczęło dostrzegać, że coś w ich życiu szwankuje. Złe samopoczucie stało się normą, podobnie jak rozwód, depresja i inne zjawiska charakterystyczne dla współczesnych czasów.
Pozwalajmy sobie na chwile refleksji i zastanowienie nad tym, co jest dla nas ważne. To sprzyja wdrażaniu zmian w stylu życia, dostrzeżeniu potrzeby zadbania o siebie i ustawieniu priorytetów od nowa (może zupełnie innych aniżeli te, którymi kierowaliśmy się do tej pory).
Dajmy sobie przyzwolenie na zwolnienie i rozejrzyjmy się wokół. Sprawdźmy czy żyjemy tak, jak byśmy pragnęli. Czy jesteśmy zadowoleni ze swojego samopoczucia i zdrowia. Czy nasz sposób życia to jest to, o co nam chodziło.
Zdaję sobie sprawę, że często niemożliwe jest stawianie wszystkiego do góry nogami i wiele zmian czy decyzji musi być dokładnie przemyślana i przygotowana.
Niemniej jednak jeśli chodzi o styl życia – zmiana na taki, który służy naszemu ciału i zdrowiu może nam tylko pomóc we wszystkich innych ważnych rzeczach w naszym życiu.
Wzmocni nie tylko nasze ciało, ale także nasze poczucie własnej wartości, naszą siłę wewnętrzną i poczucie sprawczości. Wpłynie na poczucie wewnętrznego spokoju i harmonii. Znacznie też przyczyni się do poczucia szczęścia. Wiele prawdy jest w powiedzeniu „w zdrowym ciele zdrowy duch”.
Tak czy tak – miejmy świadomość, co jest dla nas w życiu najważniejsze. I jeśli nawet odpowiemy sobie, że praca, to miejmy świadomość, że super samopoczucie służy pracy, wydajności, kreatywności, koncentracji itd. Jeśli odpowiemy, że dzieci – to także miejmy świadomość, że nasz zdrowy styl życia korzystnie wpłynie na styl życia i zdrowie naszych dzieci. Przykłady można byłoby mnożyć, bo wartość bycia zdrowym i witalnym jest uniwersalna i sprzyja realizacji wielu innych priorytetów życiowych.

7. Dostrzegajmy wszystkie dobre zmiany i efekty.

Zwracajmy uwagę na komplementy. Na to, że może lepiej śpimy. Że nasza cera nabiera blasku, że minął jakiś ból, który wracał do nas przez lata lub, że może spodnie stały się nieco luźniejsze. Każdy efekt to dodatkowa motywacja, ale nie można przejść nad nim do porządku dziennego bez chwili należnej sobie samemu wdzięczności za to, co dobrego robimy dla siebie. Pamiętajmy o tym, a najlepiej każdego wieczoru usiądźmy na 5 minut i wypiszmy kilka dobrych rzeczy z minionego dnia. Dostrzeganie tego co dobre i wdzięczność są niezwykle wzmacniające, a taka praktyka, szybko przynosi dodatkowe rezultaty.
Jako naród mamy dużą łatwość dostrzegania rzeczy negatywnych. Tym bardziej więc świadome przywoływanie tego, co pozytywne ma znaczenie. I dla przeprowadzanych zmian i dla całego naszego życia.

 

Blog alkaliczny styl życia nie jest jedną z tysięcy stron informacyjnych. Przeciwnie. To blog, na którym w oparciu o współczesną wiedzę, badania, analizy stylu życia ludzi żyjących w najwyższej formie oraz liczne osobiste doświadczenia i przemyślenia autorki, powstają treści użyteczne i praktyczne. Ich wdrażanie daje szybkie efekty. To potrzeba czasów i każdego z nas by cieszyć się ładnym wyglądem, szczupłą sylwetką, dobrą formą i zdrowiem. 

Możesz poczytać też:
Zmiana nawyków w jednym obszarze naszego życia może przynieść inne dobre zmiany

Jak zmienić nawyki żywieniowe

Dbam o swoje zdrowie dbając o ciało, formę i równowagę psychiczną

Dobre trawienie zależy od tego co i jak jesz