Botwinka jest jednym z najbardziej alkalizujących pokarmów. Sezon zaczyna się w maju.

Jeśli nie mamy przeciwwskazań (jak na grafice) to warto ją jeść nawet na surowo jako dodatek do sałatki albo do koktajlu. Przepis na bardzo sycący, czekoladowy koktajl znajdziesz niżej.

Nadmiar szczawianów można ograniczyć gotując botwinkę w dużej ilość wody a następnie tę wodę odlewając. Więc jest to sposób tylko na zupę no i nie jest to już ten smak więc ja tak nie robię.

czekoladowy poranek z botwinką

Zmiksować:

1 pęczek botwinki (liście)

2 łyżki płatków owsianych (zalanych na noc wrzątkiem)

1 banana

½ szklanki mleka kokosowego

¼ łyżeczki cynamonu

ziarenka z 1 łupinki kardamonu zmiażdżone w moździerzu

2 łyżeczki kakao

2 łyżeczki miodu

1 szklanka wody

Taki koktajl jest sycący (syci na kilka godzin), stymuluje pracę układu nerwowego, dodaje energii i pobudza organizm, działa antystresowo, poprawia nastrój i koi nerwy, jest paliwem dla mózgu (poprawia koncentrację i wspomaga pamięć) chroni serce i układ krążenia, poprawia przemianę materii, podnosi libido, odtruwa organizm, uelastycznia i ujędrnia skórę, wspomaga regenerację organizmu, zwiększa elastyczność naczyń krwionośnych.

Subskrybuj bloga by dostawać powiadomienia o najnowszych wpisach, wydarzeniach, promocjach na swój email..

Zapisując się na listę wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych, której potrzebuję aby wysyłać do Ciebie maile. Więcej w Polityce Prywatności.

 

 

Moje książki w księgarni:

 

 

Źródła:

zdj. pixabay

“Dieta odżywcza” Mateusz Żłobiński