Jeżeli mówimy o kwasowości produktów, to nie chodzi o ich pH w środowisku zewnętrznym(przed
zjedzeniem), ale o ich wpływ na pH naszej krwi, już po ich przyswojeniu, czyli wykorzystaniu ich na potrzeby metabolizmu naszego ciała. Zatem o tym czy dany pokarm jest kwaso- czy zasadotwórczy decy
dują produkty przemiany materii tego pokarmu (metabolity). Dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, potrzebujemy zarówno produktów zasadowych jak i kwasowych. Problem jednak w tym, że to, co spożywamy, w przeważającej części jest kwasotwórcze (można zweryfikować sobie nasz codzienny styl odżywiania z zamieszczonym zdjęciem), by łatwo się o tym przekonać.
Efekt równowagi można uzyskać odpowiednio komponując posiłki. Przykładowo – jeśli zjadamy mięso i wagowo je zrównoważymy porcją brokułów czy kalafiora, to nasz posiłek utrzyma równowagę kwasowo-zasadową. Ale jeśli tę samą porcję mięsa zjemy z ziemniakami, lub pieczywem, w niewielkim towarzystwie zasadowych warzyw, a na koniec jeszcze popijemy posiłek colą lub wypijemy czarną herbatę, bądź kawę, to mamy wybitnie zakwaszający posiłek. Tak powszechne w naszym kraju kanapki z serem bądź wędliną i zestawy obiadowe w postaci mięsa połączonego z ziemniakami, frytkami bądź pieczywem – to pokarmy, które źle wpływają na nasze zdrowie, bo zaburzają równowagę kwasowo – zasadową.
Na krótką metę, nic złego się nie dzieje, bo nasz organizm sobie z tym poradzi. Jego najważniejszym zadaniem w tej kwestii jest utrzymanie w równowadze pH naszej krwi. W przeciwnym wypadku, zwyczajnie byśmy umarli po takim mocno kwasowym posiłku, gdyby bezpośrednio, automatycznie i bez żadnej ochrony związki kwasowe przedostały się wprost do krwioobiegu.
Zatem aby to zrównoważyć, organizm uwalnia do krwi minerały zasadowe takie jak wapń, potas, sód bądź magnez. Minerały te są oczywiście pobierane z zapasów tkankowych. Ale wyobrażacie sobie, co może się dziać, kiedy organizm wciąż musi te minerały pobierać, po to, aby utrzymać niezbędną do życia
równowagę kwasowo – zasadową??? Nie ma zapasów i organizm zaczyna pobierać minerały z naszych tkanek. Następuje ich demineralizacja. Przeciętnie taką demineralizację kojarzymy z odwapnieniem kości prowadzącym do osteoporozy. Łamanie się zębów, paznokci to także objaw demineralizacji. Ale to nie wszystko, bowiem proces ten dotyczy każdej naszej tkanki, bez żadnego wyjątku. Prowadzi to do
powstania niepełnowartościowych komórek w tkankach. Same tkanki ulegają degeneracji. Stają się przez to podatne na różnego typu choroby i urazy, np. zęby na próchnicę, kości na złamania, naczynia wieńcowe serca na miażdżycę, tętnice na wylewy, błony śluzowe na różnego rodzaju nadżerki, wątroba na
wirusowe zapalenie wątroby, skóra na przedwczesne zmarszczki, głowa na łysienie, występuje wysoka podatność komórek na zmiany nowotworowe itd. itp. Można by tutaj mnożyć podatność na choroby wszelkiego rodzaju.
Ktoś mógłby zapytać, co się dzieje, kiedy brakuje nam posiłków o odczynie kwaśnym. Otóż z zasadowicą spotykamy się bardzo rzadko. Organizm tutaj bardzo dobrze sobie radzi, ponieważ prosty jest mechanizm utrzymania pH naszej krwi poniżej wartości 7,45. Wystarczy, że płuca ograniczą wydalanie dwutlenku węgla i już zachowana jest równowaga. Jeśli to za mało, nerki ograniczą filtrowanie kwasów jakie krążą we krwi. Jeśli i to nie wystarczy, organizm spali nieco tłuszczów bądź białek, by w ten sposób zakwasić krew. Dlatego raczej się nie zdarza, aby zasadowica pojawiała się na skutek nadmiernego spożywania produktów zasadowych i niedobór kwasowych. Sporadycznie spotykana zasadowica ma raczej inne przyczyny, jak np. zatrucie salicylanami, utrata kwaśnego soku żołądkowego przy długotrwałych biegunkach i/lub wymiotach, pewne choroby hormonalne, zażywanie leków obniżających
kwasowość żołądka (np. przy chorobie wrzodowej) i inne.
JAKI  Z  TEGO WNIOSEK?
Możemy bezkarnie jeść pokarmy alkalizujące i wręcz wspomagać alkalizację suplementami, natomiast w kierunku odwrotnym (jedzenie pokarmów kwasowych) już nie, bo konsekwencje będą bardzo przykre i częstokroć mogą być nieodwracalne.
Przy okazji prawidłowe pH krwi zawiera się pomiędzy wartościami 7,35-7,45. Już małe odchylenia prowadzą do stanów patologicznych, gdyż przyrastają one logarytmicznie, czyli zmiana o jedną jednostkę to faktycznie zmiana wielokrotnie większa. Mając to na uwadze, nie należy lekceważyć, w przypadku
krwi, żadnej zmiany poza granice normy, bo jest to już bardzo negatywny sygnał.

 

OPTYMALNE PROPORCJE ODŻYWIANIA

Blog alkaliczny styl życia nie jest jedną z tysięcy stron informacyjnych. Przeciwnie. To blog, na którym w oparciu o współczesną wiedzę, badania, analizy stylu życia ludzi żyjących w najwyższej formie oraz liczne osobiste doświadczenia i przemyślenia autorki, powstają treści użyteczne i praktyczne. Ich wdrażanie daje szybkie efekty. To potrzeba czasów i każdego z nas by cieszyć się ładnym wyglądem, szczupłą sylwetką, dobrą formą i zdrowiem.