Jest nam zimno, czy ciepło? Marzną nam stopy i ręce, czy też mamy ciepłe? Wyziębiony organizm jest podatny na infekcje, wirusy, osłabienie, zmęczenie, napięcie nerwowe, a układ pokarmowy nie pracuje sprawnie.
Wyziębienie osłabia nerki, co ma niebagatelne znaczenie dla całego organizmu.
Nie wystarczy ciepło się ubierać, ale trzeba rozgrzać ciało od środka. Doprowadzić do momentu, kiedy nie będziemy marzli, a stopy i dłonie będą ciepłe.
W zimnej porze roku, potrzebujemy więcej jedzenia gotowanego. Organizm nie straci wtedy dodatkowej energii na ogrzanie zimnego pokarmu, a trawienie i przyswajanie składników odżywczych będzie sprawne.
TO DZIAŁA. Sprawdziłam to na sobie. Obecnie utrzymuję temperaturę 20 stopni. Dużo siedzę, bo znaczna część mojej pracy, to praca z komputerem. I nie marznę. Nie zawsze tak było. Marzłam ciągle i marznięcie było u mnie notorycznym stanem, zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym. Bywało też tak, że odkręcałam kaloryfery do temperatury 25 stopni, ubrana byłam ciepło, a i tak po godzinie, dwóch bezruchu odczuwałam chłód (choć w pomieszczeniu nie było już czym oddychać). Brałam w ciągu dnia, po powrocie do domu, gorący prysznic, by się rozgrzać, ale to pomagało tylko na jakiś czas, by znowu wrócić do poczucia zimna. Miałam ciągle zimne stopy i dłonie i duże spadki energii, albo zupełny jej brak. To był naprawdę dyskomfort.
Organizm rozgrzany nie będzie podatny na spadki nastroju i energii w ciągu dnia. Sen będzie głęboki i będziemy się budzić wypoczęci. Jeśli nawet złapiemy infekcję wirusową, czy przeziębienie szybko sobie z nimi poradzimy. Choć ocieplenie ciała od wewnątrz nie dzieje się z dnia na dzień, to efekty zastosowania poniższych czterech wskazówek dają się szybko odczuć. Zadbajmy o siebie. 

V WSKAZÓWÓWEK, JAK ZADBAĆ O CIEPŁO W CIELE:
I. CZĘŚCIEJ JEDZMY POŻYWIENIE GOTOWANE
Niezastąpione są zupy. Dodajmy do gotowania rozgrzewających przypraw. Mamy duży wybór:
kurkumę
pieprz
imbir suszony
imbir świeży
chili
cynamon
goździki
majeranek
kminek
kozieradkę
lubczyk
paprykę słodką
rozmaryn
szałwię
tymianek
anyż
bazylię
cząber
czosnek
kardamon
kmin rzymski
oregano
gałka muszkatołowa
Każdą zupę możemy ugotować podobnie do przepisu na krupnik ryżowy, zupę z kaszy jaglanej (dodając jeszcze tłuszcz, np. łyżkę masła), czy zupę z soczewicy. Linki do w/w przepisów poniżej. Zwróćcie uwagę, jak wiele w nich przypraw. Tak gotowane zupy nie tylko rozgrzewają, ale doskonale smakują.
Podobnie jak do zup, możemy dodawać przyprawy do pieczenia warzyw i gotowania kasz, ryżu, warzyw oraz potraw jednogarnkowych.
II. PIJMY ROZGRZEWAJĄCE HERBATKI i NAPARY ZIOŁOWE
Picie zimnej wody zastąpmy ciepłą wodą i piciem herbatek ziołowych. Odpowiednio doprawione są aromatyczne i smakują wybornie. Bardzo szybko odczujemy, jak nas rozgrzewają. Powinno to zaprocentować ciepłem nóg i dłoni.
Jedna z moich ulubionych:
Gotuję przez kilka minut (3-4) lipę wymieszaną z liśćmi i owocem maliny (mogą być zioła z torebek lub sypane, wtedy na szklankę wody po jednej pełnej łyżeczce lipy i maliny). Do gotowania dodaję po szczypcie kardamonu, imbiru suszonego, anyżu, gałki muszkatołowej, cynamonu i kilka goździków. Po ugotowaniu, zioła stoją pod przykryciem (przez kolejne kilka minut (ok. 5). I gotowe. Taki napar zimą jest wspaniały. Można go pić z dodatkiem soku malinowego lub soku z bzu czarnego lub miodu, lub sam.
Także czyste herbatki ziołowe, z lipy, maliny, macierzanki,  babki lancetowatej, jarzębiny, głogu, czarnego bzu, różnych mieszanek tych ziół są wspaniałe. Docenimy ich dobry wpływ na nasz organizm jesienią i zimą. Możemy je popijać z odrobiną miodu lub soku.
Cenię także herbatkę ze świeżego imbiru. Gotujemy 5-6 zmiażdżonych plastrów obranego imbiru, w szklance wody, przez ok. 10 minut. Popijamy z łyżeczką miodu.
Taki imbirowy wywar wspomaga też trawienie i jest wspaniały przy przeziębieniach lub kiedy zmarzniemy czy przemokniemy. UWAGA – dla dzieci ten wywar musi być znacznie lżejszy (np. jeden plasterek imbiru na szklankę wody).
Do gotowania imbiru można dodać jakieś zioła, np. lipę, albo macierzankę, babkę lancetowatą, pokrzywę, czy melisę… Wybór herbatek ziołowych jest ogromny. Wtedy mamy herbatkę imbirowo – ziołową. Można też takim wywarem zalać rooibosa lub dowolną herbatkę ziołową w saszetkach.
Rozgrzewająca kawa zbożowa
Dla chwili przyjemności polecam też kawę zbożową. Ma ona wiele zalet. Przepis tutaj:
III. ZMNIEJSZMY ILOŚĆ POŻYWIENIA SUROWEGO
Zimową porą, trzeba zmniejszyć proporcję surowych warzyw i owoców w stosunku do gotowanych.
Gdybyśmy teraz chcieli robić oczyszczanie z wykorzystaniem soków, albo dużej ilości surówek, szybko zauważylibyśmy, jak zimno nam się robi i jaki odczuwamy dyskomfort. Takie pożywienie wychładza, co już wiemy, jest bardzo niekorzystne.
Nie rezygnujmy z surówek i warzywnych koktajli, ale niech ich ilość ustąpi znacznie więcej miejsca potrawom gotowanym, pieczonym, duszonym zwłaszcza, jeżeli odczuwamy zimno w ciele lub mamy zimne stopy.
Aby zwiększyć wartość koktajli (co ma znaczenie, przy ograniczeniu surowego pożywienia zimą) – dodajmy do nich zielone proszki oraz szczyptę kurkumy, chili, pieprzu. Im bardziej wartościowy koktajl, tym lepiej, bo nie możemy ich pić w takiej ilości, jak latem.
Starajmy się jadać ciepłe śniadania. Na śniadanie bardzo dobra jest zupa. Albo typowa śniadaniowa, jak w linku poniżej (zupa śniadaniowa według 5 przemian), albo dowolna zupa warzywna lub z dodatkiem kaszy jaglanej.
http://alkalicznystylzycia.blogspot.com/search/label/PRZEPISY%20na%20%C5%9ANIADANIA
Rodzynki, niesiarkowane suszone morele, daktyle też mają działanie rozgrzewające. Ja często dodaję 3 sztuki moreli lub łyżkę rodzynek.
O tej porze roku, najbardziej korzystne są kiszonki (kapusta, ogórki). Choć uwaga – bo one wychładzają, ale też przy okazji są witaminową bombą chroniącą nas przed infekcjami.
Do surowych sałatek dodajmy dressingi z dodatkiem kurkumy, pieprzu, imbiru, chili, surowego zmiażdżonego czosnku, cebuli i suszonych ziół (z powyższej listy).
Jeśli ktoś ma bardzo wychłodzony organizm i silnie marznie, a układ trawienny nie działa sprawnie, wtedy na pewien czas zrezygnujmy z surowych dań (za wyjątkiem kapusty kiszonej i ogórków kiszonych) – do momentu odzyskania uczucia ciepła. 

IV. ABY ODŻYWCZE, ROZGRZEWAJĄCE SKŁADNIKI, DOBRZE SIĘ PRZYSWAJAŁY – ZADBAJMY O DOBRĄ KONDYCJĘ JELIT I UKŁADU POKARMOWEGO

Kiedy nasz przewód pokarmowy jest sprawny, zanieczyszczenia są łatwo usuwane, a składniki odżywcze dobrze przyswajane. Miarą dobrej pracy układu pokarmowego są regularne wypróżnienia, brak wzdęć czy biegunek, brak zgagi, gazów, brak przykrego zapachu z ust itp.
1. Wspomóżmy się suplementami usprawniającymi działanie przewodu pokarmowego.
2. Pijmy kawę zbożową i herbatkę imbirową. Herbatka imbirowa jest świetna po cięższym posiłku
3. Nie pijmy bezpośrednio po posiłku, ale dopiero godzinę po jego zakończeniu, a pół godziny to już absolutne minimum (ale godzina jest lepsza).
4. Jadajmy kiszonki
5. Dodajmy do potraw zioła i przyprawy z w/w listy (nie tylko rozgrzewają, ale też bardzo usprawniają procesy trawienia i oczywiście nadają smaku)
6. Przy zaparciach, dobry jest także tzw. napój poranny według receptury Pani Korżawskiej:
Na 3 szklanki wrzątku wrzucić (najlepiej ekologiczne, bo gotuje się to bez żadnych przypraw, a ekologiczne warzywa mają przyjemny, słodki smak):
2 marchewki
1 pietruszkę
1 plaster selera
1 średniego ziemniaka
Gotować 20 minut, a następnie zmiksować. Pić jako pierwszy posiłek. Praca jelit powinna się wyregulować w ciągu kilku dni. Gdy problemy są większe, można nawet przez kilka dni żywić się wyłącznie tym napojem, aż problem zaparć zniknie.
Dodatkową zaletą tego napoju/zupy są właściwości oczyszczające i odkwaszające.

Zasada ostatnia, nie związana z jedzeniem, ale istotna zawsze, gdy chcemy dbać o siebie i istotna też dla prawidłowej termoregulacji organizmu, czyli ruch.

 

V. RUCH NA ŚWIEŻYM POWIETRZU

Oczywista oczywistość. Nie unikajmy go jesienią i zimą. Wprawi krew w szybsze krążenie, dotleni, wspomoże oczyszczanie, wspomoże rozprowadzanie składników odżywczych w ciele. Niech aura na zewnątrz nie będzie przeszkodą. Wystarczy niewiele. 20-30 minut szybkiego marszu wzmocni naszą odporność i usprawni rozgrzewanie ciała.

Na koniec – podstawowe herbatki, w które warto sie zaopatrzyć (za te na zdjęciu, wraz z przesyłką kurierską zapłaciłam 39zł). Do tego jeszcze melisa, liść maliny, ewentualnie dziurawiec. I najważniejsza podstawa na zimę jest :). Kilkoma ziarenkami anyżu warto wzbogacić smak kawy zbożowej.

 

 

 

Blog alkaliczny styl życia nie jest jedną z tysięcy stron informacyjnych. Przeciwnie. To blog, na którym w oparciu od współczesną wiedzę, badania, analizy stylu życia ludzi żyjących w najwyższej formie oraz liczne osobiste doświadczenia i przemyślenia autorki, powstają treści użyteczne i praktyczne. Ich wdrażanie daje szybkie efekty. To potrzeba czasów i każdego z nas by cieszyć się ładnym wyglądem, szczupłą sylwetką, dobrą formą i zdrowiem.