Detoks latem? Czemu nie? Absolutnie jestem za i są ku temu powody.
Jednym z pytań, z którym często spotykam się w wywiadach jest „Kiedy najlepiej zrobić detoks?”
Lato to cudowny czas na restart organizmu. Od nas zależy czy tak właśnie wykorzystamy najlepszy czas w roku (przynajmniej dla większości z nas) by był on jeszcze lepszy, by maksymalnie doładować baterie.
Istnieją bardzo konkretne powody, dla których lato jest świetnym okresem na przeprowadzenie detoksu. Ponieważ z pytaniem o optymalny czas detoksu spotykam się także w mailach – piszę dla Was uzasadnienie na podjęcie wyzwania, zrobienie czegoś dobrego dla siebie i oczyszczenie organizmu z toksyn właśnie latem.

1. Latem łatwiej jest nam pić i wdrożyć picie optymalnej ilości wody.

Znacznie trudniejsze jest to w zimnych porach roku, zwłaszcza dla osób, które nie mają nawyku codziennego nawadniania organizmu. A bez wody nie ma detoksu. 80% toksyn rozpuszcza się w wodzie i jest wydalanych wraz z moczem, częściowo z potem i poprzez oddech. Jeśli wody brakuje, to oczyszczanie jest upośledzone, bo toksyny nie znajdują drogi ujścia.

Dodatkowo latem więcej się pocimy. Organizm przez pocenie – oczyszcza się. Moczu jest ok. 1,5 litra dziennie, a potu ok. 0,5 litra na dobę. Bagatela aż 30% objętości moczu. Gdy na dworze jest gorąco lub dochodzi aktywność fizyczna – ilość potu jeszcze wzrasta. Bardziej skuteczne jest więc także pozbywanie się toksyn. Skóra nazywana bywa trzecią nerką – to właśnie z tego powodu.

2. Latem jest ciepło i organizm tak się nie wychładza.

Z uwagi na ograniczenie ilości kalorii w trakcie detoksu, która nie jest wystarczająca na zaspokojenie podstawowych potrzeb organizmu, większość osób w trakcie detoksu odczuwa zimno. Z czasem termika ciała się reguluje, bo ja swój przedostatni detoks robiłam zimą, przy -16 i nie marzłam. Jednak jestem już „weteranem” i nawet procesy termoregulacji przebiegają u mnie inaczej aniżeli u większości z nas. Z reguły podczas oczyszczania bardziej jesteśmy podatni na marznięcie. Nie trzeba więc uzasadniać, że ciepło na zewnątrz daje komfort. Komfort to mniej stresu dla ciała. Organizm też nie musi zużywać aż tyle energii na ogrzanie ile w zimnej porze roku – nie ma więc strat energii i może „zająć się” detoksem.

3. Latem jest ogromna różnorodność świeżych warzyw

Jeśli robimy detoks w oparciu o dietę warzywno-owocową i/lub soki – to nie ma lepszej pory roku niż lato i wczesna jesień. Znacznie łatwiej też przygotować jedzenie i uprościć posiłki nie narażając się na monotonność (czego wiele osób nie lubi) kiedy mamy dostęp do świeżych warzyw. Można jeść więcej sałatek, surówek, pić koktajle i warzywno-owocowe soki – a wszystko to wymaga bardzo niewielkiego nakładu czasu. Nie wspominając o tym, że nie musimy szukać świeżych warzyw, bo znajdziemy je wszędzie (w tym także ekologiczne).

4. Różnorodność ma jeszcze inną zaletę i w trakcie detoksu i po jego zakończeniu. Otóż jest bogactwem minerałów i witamin.

Bez strat, które niewątpliwie powstają podczas długich tygodni, miesięcy magazynowania lub transportu z odległych krajów – bo jak już pewnie wiemy, najlepiej korzystać z żywności wyhodowanej lokalnie. To właśnie od teraz mamy szansę na turbo doładowanie organizmu, wyrównanie niedoborów, które większość osób ma. Niebagatelne znaczenie w trakcie oczyszczania, ale też i po jego zakończeniu, gdy wyczyszczony organizm może już tylko czerpać „pełnymi garściami”. To jedna z najlepszych rzeczy, jakie możemy dla siebie zrobić o tej porze roku – umożliwienie ciału wyrównania niedoborów. Ciało odżyje, zyska dodatkową energię, urodę, a sprawność systemu immunologicznego się wzmocni. No i oczywiście przywrócona zostanie równowaga kwasowo-zasadowa jeśli nasz organizm potrzebuje odkwaszenia.

5. Latem łatwiej jest o ruch na świeżym powietrzu (i sport w ogóle).

A ruch wzmaga krążenie limfy, co bardzo sprzyja oczyszczaniu. Jednym z ważnych zadań limfy jest usuwanie martwych komórek, produktów przemiany materii powstających na poziomie komórkowym, kwaśnych odpadów, które muszą być jakoś wyprowadzone z tkanki łącznej, mięśni i narządów. To jedno z ważnych zadań układu limfatycznego. Limfa nie ma własnej pompy tak jak krew, dla której pompą jest serce. Porusza się sprawniej dzięki pracy mięśni podczas uprawiania sportu i pracy przepony podczas oddychania. Do tego odpowiednia ilość wody i procesy oczyszczania zachodzą zdecydowanie lepiej. Ruch to także bardziej intensywny oddech, a część toksyn usuwanych jest z wydychanym powietrzem.

6. Latem, z powodu większej ilości spożywanych warzyw, mamy szansę na odbudowę pracy układu trawiennego i flory bakteryjnej jelit.

Chodzi oczywiście o naturalne probiotyki i prebiotyki, które znajdziemy w żywności roślinnej). Możemy unormować ruchy perystaltyczne, dzięki dużej ilości wypijanej wody i dostarczanego wraz z warzywami błonnika. Bardzo istotna sprawa po detoksie. Dziś już nie jest tajemnicą, że kondycja naszych jelit stoi u podstaw zdrowia, energii, dobrego samopoczucia, sprawnej pracy mózgu, dobrego nastroju..
To w końcu w jelitach przyswajane są składniki odżywcze (przede wszystkim jelito cienkie). To w jelitach przyswajana jest woda. To wreszcie w jelitach wytwarzane są przez florę niektóre witaminy jak K czy z grupy B. Brak zdrowego, fizjologicznego mikrobiomu, może zniweczyć wszelkie nasze działania prozdrowotne by lepiej się czuć. Trzeba więc zacząć od podstaw – zrobić detoks, który sam z siebie ukierunkowany jest m.in. na zadbanie o kondycję jelit oraz odbudować florę bakteryjną.

7. Wreszcie latem łatwiej nam podejmować wyzwania i mamy lepszy nastrój.

Słońce sprzyja utrzymaniu dobrego humoru – niebagatelna rzecz dla tonizowania układu nerwowego, który przecież ma ogromny wpływ na układ trawienny, pracę żołądka, jelit. Większości osób wszystko wydaje się prostsze i naturalnie mamy też więcej energii. Psychicznie jest więc też łatwiej podjąć oczyszczanie organizmu, które niewątpliwie zawsze jest swego rodzaju wyzwaniem, a zwłaszcza dla tych spośród nas, którzy nigdy wcześniej nie przeprowadzali detoksu. Dobre nastawienie i dobry nastrój to już połowa sukcesu. Sprzyjają motywacji i radzeniu sobie nawet w trudniejszych chwilach.

Jaki detoks wybrać?

W książce „Alkaliczny detoks” proponuję kilka rodzajów detoksu o różnym stopniu trudności.
W zależności od możliwości, uwarunkowań, każdy znajdzie coś dla siebie i nie jest ważne na co padnie wybór, bo najważniejsze jest aby detoks zrobić. Każdy opisany detoks można zrobić samodzielnie w domu. Na blogu znajdziecie opis jednej z propozycji: detoks warzywno-owocowy.

Kto myśli natomiast by podjąć wyzwanie GRUNTOWNEGO DETOKSU, programu kompleksowo oczyszczającego organizm przy pomocy połączenia diety i suplementów, usuwającego złogi nie tylko z jelita grubego ale też i cienkiego – to taki detoks prowadzę (kontakt ze mną przez maila alkalicznystylzycia@gmail.com).

Często spotykam się z pytaniem, kiedy najlepiej zrobić detoks… Moja odpowiedź – zawsze, kiedy tylko poczujesz gotowość, chęć – nie zwlekaj, nie czekaj… A zwłaszcza gdy jest to Twój pierwszy detoks – wykorzystaj swoją ochotę i czas by coś dobrego dla siebie zrobić!. 
Pomijając wiosnę, gdy wszyscy promujemy oczyszczanie o tej porze roku – lato także jest świetnym okresem. I osobiście znam osoby, które detoks zawsze robią latem bo przyjemniej, bo łatwiej, bo więcej czasu, bo nastrój lepszy :).
Sama robiłam detoks o każdej porze roku… i podczas letnich upałów i podczas zimowych mrozów. Najlepszy czas jest bowiem wtedy, kiedy czujemy, że potrzebujemy zadbać o siebie. A lato ma dodatkowe zalety – jak wyżej :).
Nie ma sensu odkładać czegoś tak dobrego dla ciała, gdy tylko pojawiła się w naszej głowie myśl o detoksie. Może to dla nas najlepszy właśnie moment by zacząć.
Wracam do pytania „kiedy jest najlepszy czas na działanie, na zmianę?” – Oczywiście TERAZ i zawsze TERAZ.
Każdy czas z przyszłości, w odniesieniu do oczyszczania – to strata dla organizmu teraz. A co do lata – zadbanie o siebie w trakcie lata zupełnie zmieni naszą jesień, zimę, wiosnę…
Możemy być silniejsi, czuć się lepiej, być bardziej zadowoleni ze swojego wyglądu i… życia. Bo detoks potrafi zmienić i zmienił niejedno już życie i zawsze kierunek tej zmiany jest jeden – POZYTYWNY!
Powodzenia!!

 

 

2-stopka-blog

Blog alkaliczny styl życia nie jest jedną z tysięcy stron informacyjnych. Przeciwnie. To blog, na którym w oparciu o współczesną wiedzę i badania, analizę stylu życia ludzi żyjących w najwyższej formie oraz liczne osobiste doświadczenia i przemyślenia autorki, powstają treści użyteczne i praktyczne. Ich wdrażanie szybko przynosi efekty – potrzeba czasów i każdego z nas by cieszyć się szczupłą sylwetką, dobrą formą, ładnym wyglądem i zdrowiem.

Subskrybuj bloga by dostawać powiadomienia o najnowszych wpisach i wydarzeniach na swój email..