Skwalen – źródła pokarmowe i potrzebna nam ilość.

Na rynku jest wiele różnorodnych olejów roślinnych. Ja polecam tradycyjnie korzystanie głównie z oleju lnianego, rzepakowego i oliwy z oliwek. Ta ostatnia jest doskonałym źródłem skwalenu.

Pozostałe tłuszcze roślinne lepiej spożywać nie jako wyizolowane, ale jako całości pokarmowe (np. orzechy, nasiona, awokado – to zresztą jest najlepsze i najzdrowsze rozwiązanie). No może do sałatek ze względu na smak (jeśli ktoś bardzo lubi) można skorzystać z wybranego oleju z orzechów bądź nasion. Innej potrzeby nie ma zważywszy, że w codziennym zdrowym odżywianiu powinno się znaleźć miejsce dla łyżki orzechów lub pestek (ok. 20 g), bo ta ilość będzie dla naszego organizmu cennym źródłem cynku, miedzi i selenu.

W 100 g oliwy jest ok. 685 mg skwalenu. Poza oliwą z oliwek jego dobrym źródłem jest:

  • amarantus (bardzo polecam – jest ogromnie cenny nie tylko ze względu na skwalen; polecam go w swojej książce „Alkaliczny styl życia„).
  • owoce morza (nie do codziennego stosowania ze względu na zanieczyszczenia).
  • wątroba rekina (tu oczywiście w postaci suplementów oleju z wątroby – na końcu artykułu podam link do suplementu, z którego ja korzystam – z firmy sieciowej).

Dziennie skwalenu możemy dostarczać dużo. Do 200 mg, a mieszkańcy krajów śródziemnomorskich spożywają nawet do 1000 mg. Minimum natomiast wynosi 11 mg choć taka ilość jest niewielka jeśli chcemy korzystać z jego dobrodziejstw by wspomagać organizm nie tylko na poziomie podstawowej profilaktyki.

W organizmie człowieka najwięcej skwalenu znajduje się w skórze i tętnicach. Kiedy przybywa nam lat, zapotrzebowanie na skwalen rośnie, a jednocześnie jego poziom w organizmie maleje (jest on najwyższy u noworodków, a zmniejsza się bardzo po 30-40 roku życia).

Skwalen – właściwości

  • Skwalen pełni bardzo ważną role odtruwającą. Korzystnie wpływa na usuwanie z organizmu różnorodnych trucizn, ale przede wszystkim tzw. ksenobiotyków. Ksenobiotyki są to np. leki, środki owadobójcze i inne środki ochrony roślin, środki zawarte w kosmetykach, konserwanty w żywności i inne trucizny. Tak czy tak nie sposób byłoby się przed ich wnikaniem do organizmu uchronić, bo jak widać z przykładów są wszechobecne. Występują w powietrzu, żywności, glebie… Są toksyczne i z czasem uszkadzają tkanki bądź upośledzają funkcje narządów wewnętrznych.

Dzięki skwalenowi np. wiązane są pestycydy, eliminowane dioksyny (ogromna grupa szkodliwych związków chemicznych występujących m.in. w skażonym środowisku). W skwalenie rozpuszcza się wiele toksycznych związków, dzięki czemu mogą one zostać usunięte z organizmu.

  • Skwalen stosuje się jako antidotum kiedy mamy do czynienia z nadużyciem leków.

 

  • Skwalen wspomaga odporność organizmu i ma właściwości przeciwzapalne.

 

  • Jako składnik, który eliminuje różnorodne typy trucizn dostarczanie skwalenu wpływa na profilaktykę chorób, których ryzyko toksyny te zwiększają m.in. nowotwory, choroby związane z układem hormonalnym, bezpłodność, alergie, choroby z autoagresji, zaburzenia psychiczne i inne.

 

  • Większe ilości skawlenu uznaje się za bardzo dobrą profilaktykę chorób serca.

 

  • Ilość do 500 mg na dzień wpływa korzystnie na poziom cholesterolu redukując poziom LDL, a podnosząc poziom HDL.

 

  • Ilości powyżej 2000 mg uznane są za korzystne w przypadku nowotworów.

 

  • Wpływa też na dotlenienie komórek.

 

  • Ponadto skwalen ujędrnia skórę, opóźnia starzenie się organizmu.

 

Skwalen – podsumowanie

I. Chyba już jasne jest dlaczego bardzo polecam oliwę z oliwek? Możemy z niej korzystać na co dzień. Oliwa plus wspomniane na początku oleje są ogromnie cenne, łatwo dostępne i w dobrej cenie.

Nie da się nie wiadomo ile tłuszczu wykorzystać, w związku z tym najlepiej podejść do tematu zdrowych tłuszczy klasycznie. Tak sama robię. Różnorodność ma swoje pozytywne strony ale też często powoduje, że zapominamy o podstawach.

II. Polecam też oczywiście amarantus. Mega zdrowe pseudozboże. Można go np. wykorzystać do zrobienia domowej granoli, którą polecam bo jest pyszna i można przygotować na zapas (z przepisu w linku uzupełniając go o amarantus):

http://alkalicznystylzycia.com/2013/09/odzywcze-smaczne-sniadanie.html

W książce „Alkaliczne gotowanie przy zielonym stole” jako inspirację znajdziecie przepisy na:

amarantus z dynią, pieczarkami i natką pietruszki oraz na

zupę z amarantusa, batata i szpinaku

 

III. A jeśli ktoś potrzebuje odtrutki lub wzmocnienia organizmu, w tym odporności – można dodatkowo zastosować suplement zawierający skwalen.

Ten, z którego korzystam czasami to Shark Liver Oil, którego 1 kapsułka zawiera 110 mg skwalenu (profilaktycznie wystarczy; można też zastosować jako kurację odtruwającą przyjmując 2 kapsułki dziennie i taki sposób raz na kilka miesięcy ja stosuję).

Źródła:

  1. scienceforlife.eu/tekst
  2. scienceforlife.eu/tekst%
  3. badanie: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4732816/
  4. badanie: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4130590/

 

książki alkaliczny styl życiaAlkaliczne książki dostępne w empiku:

Subskrybuj bloga by dostawać powiadomienia o najnowszych wpisach i wydarzeniach na swój email..